O miłości

Miłość jest cierpliwa

Przez 1. 8. 2019 Bez komentarza

Foto: Soňa Sílová

Miłość jest cierpliwa.
1. List do Koryntian 13,1
Kto jak kto, ale Ty naprawdę umiesz kochać cierpliwie, Jezu.

Nawet takiego Piotra. Czy też właśnie takiego Piotra. Piotra nazwałabym dzieckiem specjalnej troski. Wszystko mu trzeba było powtarzać trzy razy, bo docierało do niego powoli. Dzisiaj nosiłby pewnie koszulkę z napisem „Mów do mnie głośno, wyraźnie i powtórz trzy razy“. Ludzie w autobusie patrzyliby na niego z uśmiechem i komentowali pod nosem: „Dokładnie to samo mam w domu.“ W szczególności Piotra kochałeś cierpliwie. A ponieważ Piotr był dzieckiem specjalnej troski, nie spuszczałeś go z oczu i brałeś wszędzie ze sobą. Na przykład do Ogrodu Oliwnego. W momencie, kiedy pociłeś krew i rozpaczliwie wołałeś do Boga: „Oszczędź mnie!“, miałeś Piotra, Jakuba i Jana ze sobą. „Zostań tu, Piotrze, i czuwaj. Potrzebuję chwili na modlitwę. Nigdzie nie odchodź i nie zasypiaj, bo zaczną się problemy.“ To mniej więcej powiedziałeś mu po raz pierwszy. Wytrzyma? A skąd. Od początku wiedziałeś, więc po chwili poszedłeś sprawdzić, co się z nim dzieje. I jak tam Piotr? Spał. „Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe“, powtórzyłeś stanowczo drugi raz i później jeszcze raz. W sumie trzy razy w kółko jedno i to samo. Dokładnie wiedziałeś, co się później zdarzy.

Nie tylko w przypadku Piotra. Wiedziałeś, że Judasz Cię zdradzi. Że wszyscy uczniowie uciekną. Że zostaniesz sam na tym wstrętnym krzyżu. Zbiczowany. Opluty. Opuszczony nawet przez Boga. Że będziesz cierpiał jak zbity pies. Cios za ciosem. Hejt za hejtem. Pogardzany, skazany i odrzucony będziesz cierpiał zupełnie sam za obcych ludzi, ukradzione cukierki i zdefraudowaną kasę. Dlaczego? Bo Miłość, jak już inaczej nie można, cierpi dla drugiego. Tłumaczy, uczy, prowadzi za rękę, powtarza trzy razy. A jak już nie da rady inaczej, to ścierpi nawet krzyż. Twoja Miłość jest cierpliwa.

Dodaj komentarz